W czasie serii eksperymentów laboratoryjnych, poświęconych posłuszeństwu wobec autorytetu, Milgram przebadał w sumie około tysiąca osób. Znaleźli się wśród nich przypadkowo zebrani mieszkańcy stanu Connecticut oraz studenci Yale. Aby wyniki badania były wymierne, Milgram potrzebował ludzi zróżnicowanych pod względem wykształcenia, płci, wieku oraz wykonywanego zawodu. Spośród całej grupy badanych, aż 65% osób zdecydowało się na poddanie swojego „ucznia” najsilniejszemu wstrząsowi, opisanemu na aparaturze w sugestywny sposób jako „XXX”.

Co więcej, nikt nie wycofał się pomimo pełnych cierpienia i rozpaczy krzyków badanego, jego usilnego wołania o pomoc ani błagań o przerwanie eksperymentu. Informacja o tym, że uczeń ma problemy z sercem i kolejne wstrząsy mogą być dla niego nad wyraz szkodliwe, nie zmieniła zachowania 80% badanych, którzy nadal kontynuowali elektrowstrząsy. Mogłoby się wydawać, że odsetek osób ulegających naciskom autorytetu będzie zmieniał się wraz z czynnikami demograficznymi. Tymczasem kobiety były tak samo uległe jak mężczyźni.

Bez znaczenia pozostawał wiek uczestników, a także ich narodowość – wszyscy byli tak samo skorzy do zadawania cierpienia, zgodnie z oczekiwaniami „eksperta”.

www.mniejznane.pl